kiedy nie ma nic w spiżarni

Fizjologia smaku

Fizjologia smaku

Dziś proponuję fragment zacytowany w książce Lucyny Ćwierczakiewiczowej „365 obiadów” Wydanie XXIII z 1988r.

   Rozbierając przyjemność jedzenia pod wszelkimi względami, doszedłem do przekonania, że można coś więcej napisać o tym, aniżeli książki kuchenne; że jest wiele do powiedzenia o tak ważnych i nieustających działaniach, wpływających na zdrowie, szczęście, a nawet interesy ludzkie. Odkrycie, jakiej nowej potrawy daje więcej szczęścia ludzkości, aniżeli odkrycie nowej planety.

Anthelme Brillat – Savarin, „Fizjologia Smaku”

Chandni Chowk, Dehli, Indie

 

Suwalszczyzna, Wigry

Przyjemność jedzenia jest właściwa wszelkiemu wiekowi, wszelkim narodom, jest codzienną i nieustającą. Łączy się z wszelkimi inni przyjemnościami, a zostaje ostatnią, aby nas pocieszyć po stracie innych.

Anthelme Brillat – Savarin, „Fizjologia Smaku”

Suwalszczyzna, gdzieś
   W słowniczku do XXIII wydania „365 obiadów” Ćwierczakiewiczowej podano, że Brillat – Savarin (1755 – 1826) był francuskim prawnikiem. Dziełem jego życia jest „Fizjologia Smaku” oraz „Medytacje o gastronomii doskonałej”, cenione nie tylko za treść, ale również za sposób, w jaki umiał pisać o jedzeniu.
Styl jasny i elegancki, dowcip, wdzięk, anegdota. Za te walory wysoko cenił książkę Balzac.

Hmmm… w Polsce „Fizjologia Smaku” wydana została w 1973 roku w przekładzie Joanny Gruze. Ktokolwiek słyszał? Ktokolwiek ma?

Co sądzicie o takim podejściu do gotowania? Nie ukrywam, że mi ono bardzo odpowiada i nie wydaje się ani trochę patetyczne.
O ile los dopisze za kilka dni wybieramy się w przyszły tygodniu na pierwszą w tym składzie (tzn. mój Małżonek, córka – Zofia Danuta i ja) podróż. Już nie mogę doczekać się nowych smaków, zapachów, obrazów… Będziemy wspólnie odkrywać nowe!



1 thought on “Fizjologia smaku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *