kiedy nie ma nic w spiżarni...

for women only SPA Podróżne

for women only SPA Podróżne

Udało się! Wyjechaliśmy wspólnie. Z mężem i 3 – letnią Zofią Danutą.

 

Jesteśmy w Portugalii już 1,5 tygodnia.
Pachnie mi tu grillem i wodą 🙂 generalnie w środku zimy (styczeń ad 2017) wiosną!
I taaaka mnie dzisiaj myśl    (!@# ?????? wth)   dopadła, pod prysznicem –
moje priorytety w podróżowaniu:

I. nowe miejsca

II.nowe zapachy
III.nowe smaki
IV. nowe języki 

 




I na koniec, mój faworyt, który powinien mieć “namber łan” (numer jeden)! kiedy już trochę odpocznę, coś co wydaje się zupełnie puste, ale jest, przepraszam za wulgaryzm, zajebiste – odkryłam to jeszcze przed pojawieniem się na świecie Zofii Danuty (3-latki) , ale teraz w 2017r. , stwierdzam z całą stanowczością, że jest to PRIORYTET DO POTĘGI!!!

 SPA „sanus per aquam”, ZDROWY PRZEZ WODĘ!!!!

   Wstyd mi przyznać, ale na co dzień, nie potrafię wygospodarować dla siebie tyle czasu, ile bym chciała. Dobra, może i chcę za dużo, ale brakuje mi takiego SPA domowego, bez wyrzutów sumienia w domu, chociaż dwa razy w tygodniu. Zawsze jest coś ważniejszego do zrobienia, a to obiad, a to pranie, a to sprzątanie, zabawa z Zofią Danuta, przytulaski i buziaki. Albo po prostu na nic już nie mam siły i jedyne co mogę to spać.


      Szczególnie teraz po pojawieniu się na świecie nowego członka Rodziny uczę się, jak o siebie racjonalnie dbać. Lubię przeglądać blogi o tym, jak ważnym jest dbanie o siebie nie tylko dla nas samych, ale też dla wszystkich, którzy nas otaczają. Tak zwany zdrowy egoizm to podstawa zdrowia psychicznego, blasku i urody!


  Na urlopie jest mi o tyle łatwiej, że mam więcej czasu dla Rodziny, nie muszę myśleć o obowiązkach codziennych,  dlatego więcej czasu zostaje na myślenie o sobie.


   Podstawa – WODA !!!

  W podróży  teoretycznie piję więcej (wody, wody!! 🙂 ).  Jako czynny czy mniej czynny turysta, tzn. leżysz na plaży, czy łazisz gdzie popadnie – pijesz więcej wody! W przeciwnym razie odwodnisz się, pojawią się bóle głowy nudności, zapalenie pęcherza. Do bani!

A kiedy dużo pijemy, pierzemy się, czy tam jak kto woli wypłukujemy z toksyn :)Mój ślubny zawsze się z tego śmieje, ale na jakimkolwiek wyjeździe jestem, zawsze muszę mieć przy sobie wodę. Kiedyś zdarzyło mi się, że rozchorowałam się okropnie z powodu jej niedoboru, dlatego od tamtej pory mam zdrowy nawyk, dla niektórych obsesję, posiadania przy sobie zawsze świeżej butelki wody.  W Łodzi aż tak bardzo mi to nie dokucza, bo mamy świetną wodę z kranu 🙂

Obok wody, dodatkową przyjemność dla mnie stanowi, bezkarne chlapanie się w wodzie. Czy to nad jeziorem, morzem przy pięknej pogodzie, czy po prostu w hostelowej, hotelowej, couchingowej czy innej łazience. Do tego lubię próbować nowe kosmetyki, zawsze naturalne, w nowym miejscu w którym jestem…

Takie bezkarne chlapanie, wiąże się z “wywaleniem” wszystkich z domu, pomieszczenia, hotelu itd. Może pójdą na wspólny spacer, plac zabaw, na pewno coś wymyślą?


ach chwilo, trwaj…

W tym miejscu solennie obiecuję, dbać o siebie po powrocie, czego i Wam życzę 🙂

Opiekujmy się sobą 🙂 !

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *