kiedy nie ma nic w spiżarni...

szpinak wg Basi

szpinak wg Basi

Nie lubię szpinaku.

A raczej nie lubiłam, aż do Sylwestra 2017r., kiedy to w domku z kominkiem, moja Przyjaciółka zrobiła TO! Rewelacja! Nie dość, że bardzo proste w przygotowaniu, to jeszcze z minimalnej ilości składników.

Potrzebne będą:

1. opakowanie świeżego szpinaku (ok 250 g),

2. dwa ząbki czosnku,

3. twardy ser tarty typu cheddar (ja bardzo lubię Dziugas),

4. sól, pieprz do smaku,

3. odrobina  oleju i masła do smażenia.

 

Metoda:

1.umyj osusz szpinak;

2. pokrój drobno czosnek;

3. rozgrzej patelnię z olejem i odrobiną masła;

4.wrzuć czosnek i delikatnie podsmaż;

5. wrzuć cały szpinak, sól, pieprz i duś, aż delikatnie zmięknie (ok. 5 minut na patelni);

5. przełóż na ulubiony talerz i zetrzyj na wszystko ser, wedle upodobań.

Gotowe!

Smacznego!

 

No teraz, to nie dość, że lubię szpinak, to jeszcze muszę go regularnie jeść 🙂

Dzięki Basiu!


 

 

Zapraszam do Grupy o prawdziwym jedzeniu! KLIK

Może spodoba Ci się:

  1. Time Out Market – o podejściu do jedzenia;
  2. Fizjologia smaku XX wiek, nadal aktualna;
  3. Chai – smak i zapach Indii.

 

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz komentarz i podzielisz się tym przepisem z innymi 🙂



2 thoughts on “szpinak wg Basi”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *